Myślę jak właściciel
Pięć branż, własne firmy, własne pieniądze. Zanim coś Ci zaproponuję, sprawdzam, czy to się opłaca.
Agnieszka Janowska/Project Manager · Ingressus/Chicago
Pomagam właścicielom firm zamienić pomysły, które od miesięcy siedzą w notatkach telefonu, w rzeczy, które da się zobaczyć, kliknąć i policzyć. Strategię, kampanie, strony, wideo i automatyzacje dowozi zespół Ingressus. Ja pilnuję, żeby to się naprawdę wydarzyło.
Marki, z którymi pracuje zespół Ingressus
Kliknij to, co brzmi znajomo. Od razu zobaczysz, co z tym robię i od czego zaczniemy.
Słyszę: „Wszystko jest ważne, więc nic nie jest skończone”.
Co robię
Pierwszy krok: 30 minut rozmowy i lista Twoich pomysłów. Wybierzemy z niej trzy, od których zaczniemy.
Słyszę: „Wydaję, ale nie wiem, na co”.
Co robię
Pierwszy krok: pokaż mi, co dziś robisz. Dostaniesz listę: co zostawić, co poprawić, a co wyłączyć jeszcze dziś.
Słyszę: „To, co działa w Polsce, tutaj nie działa. Dlaczego?”
Co robię
Pierwszy krok: rozmowa o Twoim produkcie i o tym, kto w USA ma problem, który on rozwiązuje.
Słyszę: „Trochę wstyd wysłać klientowi link do naszej strony”.
Co robię
Pierwszy krok: wyślij mi link do strony. Powiem Ci szczerze, co klient widzi w pierwszych 5 sekundach.
Słyszę: „Jestem najdroższym pracownikiem administracyjnym we własnej firmie”.
Co robię
Pierwszy krok: opisz mi swój typowy tydzień. Pokażę Ci, co może robić się samo.
Słyszę: „Robimy to najlepiej w okolicy, tylko nikt o tym nie wie”.
Co robię
Pierwszy krok: zadamy razem ChatGPT pytanie Twojego klienta i sprawdzimy, kogo poleca. Bywa otrzeźwiająco.
To nie jest obietnica magii. To efekt planu, którego ktoś codziennie pilnuje.
Nazywam się Agnieszka Janowska. Do Stanów przyjechałam w 2002 roku ze Szczecina, skąd pochodzę. Zanim zaczęłam pomagać firmom błyszczeć, sama prowadziłam kilka.
Byłam redaktor naczelną gazety Czas na Biznes, miałam własne biuro ubezpieczeniowe i od zera zbudowałam restaurację Qulinarnia, którą wielokrotnie pokazywały amerykańskie media, m.in. NBC5, ABC7 i WTTW11. Razem z mężem budowałam domy na Florydzie, gdzie pracowałam też jako agentka nieruchomości. Wiem, jak to jest liczyć do pierwszego, szukać ludzi, tracić klienta i odzyskiwać go.
Dziś doświadczenie z tych wielu dziedzin biznesu przenoszę na rolę Project Managera w Ingressus, butikowej agencji marketingu etnicznego. Pomagamy polskim firmom i Polonii rosnąć na rynku amerykańskim. Moja rola jest prosta do opisania i trudna do wykonania: zamieniam to, co masz w głowie, w plan, a plan w rzeczy, które działają.
Dlatego nie mówię do Ciebie językiem agencji. Mówię językiem właściciela.
Magisterium na Uniwersytecie Szczecińskim, Wydział Zarządzania i Ekonomiki Usług.
Teoria. Przydała się. Później.
Nowy kraj, nowy język biznesu i start od zera.
Wiem, jak to jest zaczynać w obcym kraju. Z autopsji, nie z prezentacji.
Media polonijne od środka, od strony redakcji.
Jak powstaje przekaz i dlaczego ludzie wierzą jednym, a innym nie.
Sześć lat prowadzenia własnej firmy i własnych klientów.
Sprzedaż zaufania w najczystszej postaci. Nikt nie kupuje polisy dlatego, że jest ładna.
Zbudowałam ją od zera. Wielokrotnie pokazywały ją m.in. NBC5, ABC7 i WTTW11.
Marketing za własne pieniądze uczy szybciej niż jakakolwiek uczelnia.
Razem z mężem budowaliśmy domy, a ja pracowałam też jako agentka nieruchomości.
Harmonogram, budżet, podwykonawcy. Project management w wersji z betonem.
Pomagam markom zrobić to, czego sama uczyłam się latami na własnych firmach.
Doświadczenie przedsiębiorcy plus warsztat marketera. Dobre połączenie.
Wszystkie te lekcje w jednym miejscu, plus zespół specjalistów, który dowozi.
Tu zaczyna się Twój rozdział.
Pięć branż, własne firmy, własne pieniądze. Zanim coś Ci zaproponuję, sprawdzam, czy to się opłaca.
To moja codzienna praca jako Project Manager: zadania, terminy, odpowiedzialni. Wiesz, co się dzieje, bez dopytywania.
Psychologia behawioralna i NLP to moje narzędzia pracy. Wiem, dlaczego klient mówi „zastanowię się” i jak sprawić, żeby nie musiał.
Polskie korzenie i ponad dwie dekady w Chicago. Wiem, co przekona Polonię, co przekona Amerykanina i gdzie te drogi się rozchodzą.
Używam AI i automatyzacji na co dzień. Sama zbudowałam aplikację, w której zespół Ingressus prowadzi projekty. Wdrażam to, co oszczędza czas.
Ja koordynuję, a specjaliści Ingressus wykonują:
Opowiadasz, co chcesz osiągnąć i co Cię blokuje. Zadaję pytania, których nikt Ci jeszcze nie zadał. Po tej rozmowie wiesz, co jest najważniejsze, nawet jeśli nie zaczniemy współpracy.
Co robimy, w jakiej kolejności, kto za co odpowiada, ile to kosztuje i kiedy zobaczysz pierwsze efekty. Konkretnie, bez slajdów o „synergii”.
Specjaliści robią swoje, a ja trzymam terminy, jakość i budżet. Na bieżąco wiesz, na jakim etapie jesteśmy, i nie musisz nikogo gonić.
Strona, kampania, system, nowi klienci. Do tego plan na kolejny krok, bo jeden sukces zwykle otwiera drzwi do następnego.
Odpowiadam na to, o co pytają mnie najczęściej przy pierwszej rozmowie.
Ingressus pracuje głównie z małymi i średnimi firmami prowadzonymi przez właścicieli. Plan dopasowujemy do budżetu, a nie budżet do planu.
To zależy od zakresu, dlatego nie podaję ceny w ciemno. Po pierwszej rozmowie dostajesz wycenę na piśmie i wiesz dokładnie, za co płacisz.
Nie. Pomagamy polskim firmom wejść na rynek USA, firmom polonijnym docierać do Amerykanów, a amerykańskim markom docierać do Polonii. Pracujemy po polsku i po angielsku.
Właśnie dlatego tu jestem. Potrzebuję od Ciebie decyzji i krótkich akceptacji, a nie Twoich wieczorów.
Freelancer robi jedną rzecz. Ty dostajesz strategię, koordynację i cały zespół specjalistów, a do tego jedną osobę, która za całość odpowiada.
Wystarczy jedno zdanie: co chcesz, żeby się wydarzyło w Twojej firmie. Jeśli masz stronę albo profile w social mediach, podeślij linki. Resztę ułożymy razem.
Napisz jedno zdanie, a ja przygotuję z niego gotową wiadomość. Odpisuję osobiście, nie bot.
Agnieszka Janowska, Project Manager w Ingressus. Agencja marketingowa z Chicago, która otwiera polskim firmom drzwi do rynku USA.